Naukowy Portal Archiwalny
BIAŁORUŚ: Obchody urodzin Fiodora Dostojewskiego
11 listopada 2011 r. obchodzona była 190. rocznica urodzin wielkiego rosyjskiego pisarza Fiodora Dostojewskiego, którego rodzinie przypisuje się pochodzenie z terenu obecnej Białurusi, a konkretnie z Polesia – ze wsi Dostojewo w obwodzie brzeskim (od XIV w. – terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego).
Jak wynika z dokumentów zachowanych w zasobie Narodowego Archiwum Historycznego Białorusi, w 1506 r. domniemani przodkowie pisarza weszli w posiadanie wsi, od której ma się wywodzić ich późniejsze nazwisko. W źródłach pisanych Dostojewo pojawia się w XV w.; protoplastą rodu miał być Daniel Irtyszewicz. Wśród przedstawicieli rodu Dostojewskich z Dostojewa byli też: Piotr, marszałek piński (1598-1599), Jarosz, podstarosta owrucki (1604), Piotr, sędzia grodzki w Pińsku (1627-1632), Benedykt, podczaszy piński (1635), Andrzej, chorąży wołyński (1649), i inni.
Warto przy tej okazji przypomnieć, że hipotezy o polskim pochodzeniu Dostojewskiego (urodzonego w Moskwie) są równie często podawane jako pewnik, co kwestionowane. Ojciec pisarza pochodził z Bracławia na Podolu; rodzina Dostojewskich z Podola prawdopodobnie nie miała nic wspólnego z Dostojewskimi z Polesia. Możliwość wywodzenia się Fiodora Dostojewskiego z polsko-litewskiego rodu Dostojewskich herbu Radwan stanowczo odrzucił polski emigracyjny pisarz i publicysta, Stanisław Cat-Mackiewicz, w swej książce pt. „Dostojewski” (wyd. angielskie 1947, wyd. polskie 1957): „Rodzina szlachecka Dostojewskich herbu Radwan istniała rzeczywiście w województwie poleskim Rzeczypospolitej Polskiej. [...] W herbarzach polskich czytamy o tych Dostojewskich noszących wybitnie polskie imiona chrzestne, jak Stanisław, Bogumił, Leon, Szczęsny, etc. Byli to katoliccy fundatorzy kościołów i klasztorów katolickich, piastowali oni różne urzędy ziemskie w Rzeczypospolitej. Skąd skromny duchowny prawosławny w Bracławiu miałby mieć coś z nimi wspólnego? Zbieg nazwisk nie mówi tu zbyt wiele. Jednodźwiękowość nazwisk zdarza się w Polsce bardzo często i wcale nie jest dowodem pokrewieństwa. Czasami nawet chłopi nosili nazwisko swego pana. Natomiast trzeba wiedzieć, że katolicyzm rzymski był w Polsce nie tylko wyznaniem panującym, lecz także religią wyższych klas społecznych. Porzucenie go oznaczało wtedy, w XVII i XVIII wieku, dobrowolną degradację społeczną i było mało prawdopodobne. Zresztą gdyby bracławski duchowny prawosławny istotnie był Dostojewskim herbu Radwan, to zważywszy, że Bracław za jego życia należał do Polski, miałby niewątpliwie zaznaczone to w papierach i ojciec Dostojewskiego nie byłby wpisany do trzeciej, lecz do pierwszej księgi szlacheckiej. Przykro mi, ale nie wierzę, aby szlachta litewska mogła się upominać o genialnego Rosjanina jako o jednego ze swoich” (cyt. za:NINIWA2 . I jeszcze jeden głos: „[...] Więc najpierw dość tajemnicze początki rodu. Zachował się akt nadania wsi Dostojewo jakiemuś Irtyszowi bądź też Irtyszczowi, podpisany przez księcia Pińskiego w roku 1506. Ów Irtysz - imię dziwne, przypominające syberyjską rzekę - mógł być jakimś miejscowym, litewskim czy poleskim władyką, mógł też być jednym z polskich szlachetków szukających szczęścia na tych ziemiach, ba, mógł być nawet jednym z ostatnich Jadźwingów. Nic więcej o nim nie wiemy, a i to, że on był przodkiem rodu, też nie jest takie pewne”.
(Bohdan Urbankowski, Dostojewski – dramat humanizmów
Dostojewscy z archiwów Białorusi – przodkowie wielkiego pisarza czy nie -??
Więcej: Архивы Беларуси
oprac. Edyta Łaborewicz
AP Legnica
Poprawiony (wtorek, 22 listopada 2011 19:42)
Wystawa w BerlinieW pięknym pałacu Martin Gropius Bau w Berlinie odbywa się obecnie wystawa pt. „ OBOK POLSKA - NIEMCY. 1000 lat historii w sztuce „. Organizatorem tej wystawy jest Berliner Festspiele, a projekt zrealizowany został przez Zamek Królewski w Warszawie pod dyrekcją Andrzeja Rottermunda oraz przez Martin-Gropius Bau w Berlinie, a patronują mu Prezydenci Polski i Niemiec. Kuratorką wystawy jest Anda Rottenberg. Przewodniczącym Rady Programowo-Naukowej ze strony polskiej jest Władysław Bartoszewski. Wystawa została sfinansowana ze środków Pełnomocnika Rządu Federalnego ds. Kultury i Mediów oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Wkład finansowy strony polskiej wyniósł milion euro. Otwarcie wystawy nastąpiło 23 września br. i będzie ona trwała do 9 stycznia 2012 roku. Poprawiony (wtorek, 08 listopada 2011 21:45)
„Tür an Tür Polen-Deutschland 1000 Jahre Kunst und Geschichte” –„Obok Polska Niemcy. 1000 lat historii w sztuce”. Kilka słów o wystawie w Berlinie„Tür an Tür Polen-Deutschland 1000 Jahre Kunst und Geschichte” –„Obok Polska Niemcy. 1000 lat historii w sztuce”. Kilka słów o wystawie w Berlinie. Od 23 stycznia b.r. w Muzeum Martin-Gropius-Bau w Berlinie – jednym z największych miejsc wystawienniczych sztuki współczesnej w Europie, znajdującym się niedaleko Placu Poczdamskiego, tuż przy fragmencie zachowanego muru berlińskiego - czynna jest monumentalna dla Polaka wystawa traktująca o dziesięciowiekowym sąsiedztwie obu narodów. Powstała ona w ramach Zagranicznego Programu Kulturalnego Polskiej Prezydencji 2011, pod honorowym patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec. Wystawa została przygotowana przez dwie ekipy – polską (Zamek Królewski w Warszawie) i niemiecką (Martin-Gropius-Bau w Berlinie). Nad projektem czuwała Rada Programowo-Naukowa złożona z sześciu profesorów polskich i sześciu niemieckich, pod przewodnictwem Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów RP, prof. Władysława Bartoszewskiego. Wystawa obejmuje okres od najwcześniej udokumentowanych kontaktów wzajemnych po czasy współczesne. Podzielono ją na 22 części tematyczne (cyfry arabskie), zgrupowane w dziesięciu blokach (cyfry rzymskie), które umieszczono w 19 pomieszczeniach. Część pierwsza obejmuje dwie sale zatytułowane: 1. kult św. Wojciecha i początki relacji sąsiedzkich oraz 2. prawo magdeburskie na Śląsku, klasztory i św. Jadwiga, część III –4. Wit Stwosz, 5. Kraków i jego kultura, część IV – 6. koligacje dynastyczne, 7. reformacja i wielowyznaniowość oraz 8. Mikołaj Kopernik, część V – 9. „złoty wiek” Gdańska, część VI – 10. Jan III Sobieski i wiktoria wiedeńska, 11. sarmatyzm i 12. Wettinowie na polskim tronie, część VII – 13. rozbiory i wojny napoleońskie, 14. wiek XIX – od romantyzmu do II cesarstwa i 15. secesja, część VIII –16. I wojna światowa, 17. międzynarodówka awangardy i 18. „nowe państwo” – kultura i polityka, część IX –19. II wojna światowa oraz 20. - „Ziemie Utracone”/”Ziemie Odzyskane” i część X – 21. sztuka i polityka w czasach zimnej wojny i 22. Polska i Niemcy w zjednoczonej Europie.
Poprawiony (poniedziałek, 05 grudnia 2011 20:34)
Zarządzanie procesem digitalizacji oraz prawne aspekty udostępniania kopii cyfrowychW dniu 24 października odbyła się w Krakowie, w siedzibie Polskiej Akademii Umiejętności, II konferencja z cyklu Archiwa, biblioteki, muzea w dobie digitalizacji, zorganizowana przez Archiwum Nauki PAN i PAU oraz Komisję Historii Nauki PAU. Na wstępie Bernadeta Wilk (Archiwum Nauki PAN i PAU) przypomniała poprzednie konferencje, wprowadzając zebranych w tematykę archiwów naukowych i nowych zadań stojących przed placówkami przechowującymi dziedzictwo narodowe. Pierwszy referat Z problematyki prawa autorskiego w działalności archiwalnej, bibliotecznej i muzealnej przedstawiła Sybilla Stanisławska-Kloc (Instytut Prawa Własności Intelektualnej UJ) – za pośrednictwem Skype’a, jako że autorka nie mogła przybyć na konferencję. Zgromadzeni wysłuchali informacji o tych przepisach prawa autorskiego, które mają zastosowanie do zbiorów archiwów, bibliotek i muzeów oraz o europejskich źródłach prawa autorskiego i jego implementacji w przepisach polskich. Mieli też możliwość obejrzenia prezentacji, zdalnie animowanej przez autorkę. Wskazała ona również kilka spraw jeszcze nie rozstrzygniętych jednoznacznie, np. kwestię utworów osieroconych. Zaznaczyła też, że digitalizacji nie można uznać za opracowanie utworu, nie ma więc w tym przypadku mowy o prawie zależnym. Poprawiony (niedziela, 06 listopada 2011 11:49)
CZECHY. Wystawa o przemyśle ZlinaW środę dnia 2 listopada 2011 r. w Instytucie Kulturalnym „Alternativa” w morawskim Zlinie w Czechach zostanie otwarta wystawa pt. „Przemiany fabryki – ludzie i czas” (Proměny továrny – lidé a čas), przygotowana przez Morawskie Krajowe Archiwum w Brnie oraz Powiatowe Archiwum Państwowe w Zlinie, które użyczyły na nią wielu swoich materiałów. Wystawa obrazuje rozwój i przemiany przemysłowej dzielnicy w Zlinie, począwszy od lat 20-tych XX wieku do dziś. Pokazano na niej liczne, nigdy dotąd nie publikowane zdjęcia, ukazujące nie tylko obiekty fabryczne, ale i ludzi, którzy w nich pracowali. Podczas wernisażu publiczność będzie miała jedyną okazję, aby obejrzeć niedawno odrestaurowane dokumenty dotyczące rejestracji słynnej firmy „Bat’a”, którą właśnie w Zlinie utworzyli Antoni i Tomaš Batá w 1894 r. Dziś koncern „Bat’a” produkuje w 26 państwach przeszło 14 miliardów par butów, które sprzedaje m.in. poprzez sieć własnych sklepów znajdujących się w ponad 50 państwach. Oprac. Ivo Łaborewicz Poprawiony (czwartek, 27 października 2011 20:36) |
- NORWEGIA: Niezwykłe przygotowania do obchodów 200 lecia konstytucji.
- CZECHY: Konferencja: Archiwa, biblioteki i muzea w cyfrowym świecie 2011.
- SZWAJCARIA: Strategia archiwalna po szwajcarsku.
- ROSJA: "Dokumentacja w społeczeństwie informacyjnym: optymalizacja obiegu dokumentów”. XVIII Międzynarodowa Konferencja Naukowa.





